Dabrówno - s9.sam3.pl

Poniedziałek,  20-11-2017,
Imieniny: Anatola, Edyty, Rafała
top news port info mstr galp ekartki newsletter kontakt
pl
en
de
logo.png 5882c39561d32f85e1ea36a55273755e
 
Zwierzęta do adopcji

Stowarzyszenie Straż Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt z siedzibą w Leszczu

,,Najwyższą wartością jest życie i na każdym człowieku spoczywa nieograniczona odpowiedzialność za świadomą ochronę wszystkiego, co żyje”

 



POSZUKUJĄ DOMU

Barry - tak został nazwany pies, którego znaleziono z łańcuchem na szyi pod koniec lutego 2016 roku.
To młodzieniec, około trzyletni mieszaniec, który  ma w sobie coś z rasy husky. Pies jest trochę nieufny. Potrzebuje dłuższego czasu na zaakceptowanie nieznanego mu człowieka.  Zdecydowanie szybciej przyzwyczaja się do mężczyzn. Lubi zabawę i pieszczoty . Świetnie sprawdza się w roli stróża. Barry dziś już w niczym nie przypomina tego smutnego psa, który trafił pod naszą opiekę.  Mój Człowieku gdzie jesteś? Chcę móc Cię pokochać i strzec jak oka w głowie. Gwarantuję, że przy mnie włos Ci z głowy nie spadnie!

Telefony do kontaktu: 505540455 , 784043984


Ciapek- ten wspaniały, ciepły piesek najdłużej spośród naszych podopiecznych z utęsknieniem czeka na dom i odpowiedzialnych ludzi. Jest przyjacielski, wesoły, spokojny.  Uwielbia towarzystwo ludzi, spacery i zabawę. Patrzy smutnymi oczyma, gdy zostaje sam.  Ma się wrażenie, że pyta: dlaczego nie mogę pójść z Wami, jestem taki malutki, nie będę Wam przeszkadzał, pozwólcie mi być Waszym przyjacielem i obrońcą.  To prawdziwy pieszczoch.

Do lipca 2015 roku miał ciepły dom i kochającą opiekunkę. Niestety ona zmarła, a pies przeszkadzał rodzinie zmarłej i został pozbawiony domu. Toleruje inne psy, choć czasem bywa zazdrosny. Mieszkał z dwoma swoimi psimi kolegami.  Ciapek jest zaszczepiony, odrobaczony, ZAOPIEKUJ SIĘ MNĄ ODPOWIEDZIALNY CZŁOWIEKU, BĘDĘ KOCHAŁ CAŁYM SWYM PSIM SERDUSZKIEM!

Telefony do kontaktu: 505540455, 784043984.


Iskra - Średniej wielkości wilczurowata sunia została znaleziona w połowie sierpnia 2016 roku. Ma ponad rok. Leżała na gnojowniku, bo tam było jej cieplej. Była przestraszona i wygłodzona, można było policzyć jej żebra. Teraz jest już bezpieczna, zawsze ma pełną miskę. Jej boki się zaokrągliły. Została zaszczepiona, odrobaczona i poddana zabiegowi sterylizacji.  Jest trochę nieufna wobec ludzi, których nie zna. Szybko się uczy, coraz lepiej socjalizuje, choć ciągle ma problemy z akceptacją innych zwierząt, szczególnie suczek. Lubi zabawę i spacery.

Telefony kontaktowe: 505540455, 784043984


Misiek- to około 6- 7- letni pies w typie owczarka niemieckiego odebrany właścicielom, którzy nie sprawowali nad nim właściwej opieki. Z jego ucha lała się ropa, obroża była sklejona z ciałem zwierzęcia, sierść skołtuniona i brudna. Miał stare i nowe odleżyny na całym ciele.  Zapach, który się wokół niego roznosił był nie do opisania i nie do wytrzymania. Misiek przebywa pod opieką Straży Ochrony Przyrody od 31 marca 2017 roku. Właściciele Miśka staną przed sądem i odpowiedzą za to, co mu zrobili. Pies jest nadal leczony. Został wygolony, zupełnie pozbawiony sierści, by rany mogły się zagoić. Na szczęście jego stan z dnia na dzień się poprawia. Misek nareszcie odkrył, że poza łańcuchem i budą istnieje inny świat i naprawdę zaczyna cieszyć się życiem. Szukamy odpowiedzialnych ludzi, którzy zechcieliby stworzyć dla tego wspaniałego i doświadczonego przez życie psa dom tymczasowy, który po zakończeniu czynności sądowych, może zamieniłyby się w stały. Stowarzyszenie Straż Ochrony Przyrody pokryje koszty dotyczące leczenia zwierzęcia osobom, które zdecydują się na zaopiekowanie się Miśkiem. Telefony kontaktowe: 505540455,784043984.

Więcej informacji o Miśku i jego historii na stronie: www. strazprzyrody. dabrowno.pl/ działalność

Ta sunia trafiła pod opiekę Straży Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt 20 sierpnia 2017 roku po zgłoszeniu ze wsi Brzeźno Mazurskie (gmina Dąbrówno). Jest bardzo chuda i może zdjęcia tego nie oddają, ale żebra i kręgosłup ma na wierzchu. Jej chore lewe oko, jest  całe zakrwawione. Ma wyciągnięte sutki,  co wskazuje na to, że niedawno karmiła szczeniaki. Podejrzewamy , że mogła zostać wyrzucona razem z młodymi , ale po nich niestety, ani śladu . Jeśli ktoś poznaje psiaka i może wskazać właściciela proszony jest o kontakt telefoniczny pod numerami telefonów: 885 356 788 lub 505540455.


Borys - ten kolejny, potrzebujący psiak trafił pod naszą opiekę 24 października 2017 roku. O tym, że Borys, bo takie imię otrzymał od nas, potrzebuje pomocy zaalarmowali mieszkańcy Gardyn.

Psiak dwa dni koczował pod sklepem i czekał na pomoc. Był wychudzony i baardzo głodny.

borys

Borys to młody psiak. Jest wykastrowany, ma charakterystycznie nacięte ucho.

Lubi ludzi, trochę gorzej układają mu się relacje z innymi psami. Jest zazdrosny i czasem próbuje atakować. To psiaka w typie psa myśliwskiego, ma doskonały węch, słuch i wzrok, "wystawia" zwierzęta. Być może zaginął jakiemuś myśliwemu.

Prosimy o pomoc. Może uda się znaleźć właściciela Borysa. Telefony kontaktowe: 505540455, 784043984.


Miki- szuka domu.

Od połowy maja 2017 roku błąkał się na terenie gminy Dąbrówno. Maleństwo sięga do połowy łydki. Ma około roku. Jest bardzo grzeczny, uwielbia pieszczoty. Nie wykazuje agresji w stosunku do ludzi i innych zwierząt.

Telefony kontaktowe: 784043984, 505540455

Straż Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt szuka domu tymczasowego, a najlepiej stałego dla Misia, który w swoim życiu przeszedł morze cierpień! Misiek jest odrobaczony, zaczipowany, ale niestety nie może zostać zaszczepiony przeciw wściekliźnie. Dlaczego, zaraz wyjaśnimy.
            Tym tekstem chcemy pobudzić wrażliwość Dobrych Ludzi, aby znaleźć dla Misia osobistego opiekuna, który przywróci mu wiarę w człowieka, stworzy mu Prawdziwy Dom, którego ten psiak nie miał. Dajmy mu uwierzyć, że słowo człowiek może brzmieć dumnie!
            Przypomnijmy historię Miśka. Tekst jest dość długi, bo ten cudowny i pogodny psiak w typie owczarka niemieckiego przeszedł koszmar nie do wyobrażenia! Misio ma około 6-7 lat.
            Zetknęliśmy się po raz pierwszy w maju 2016 roku. Po dotarciu na miejsce stwierdziliśmy, że psiak cierpi na zapalenie ucha. Właściciele nie widzieli konieczności podjęcia leczenia. Uważali, że potrzeby psa ograniczają się do posiadania byle jak skleconej budy, łańcucha, brudnej miski i wrzuconych do niej jakiś ochłapów. Usłyszeliśmy od nich: „ Ma budę, ma michę, więc czego się czepiacie! Przecież to tylko pies!” Po naszej interwencji został wezwany weterynarz, a właściciele zobowiązali się do leczenia Misia.
            W marcu 2017 roku otrzymaliśmy informację, że Misiek potrzebuje pomocy. Na miejscu okazało się, że stan zdrowia psa uległ dramatycznemu pogorszeniu. Jego sierść była przeraźliwie brudna, posklejana wyciekiem o obrzydliwym, gnilnym zapachu, z licznymi wyciekami ropnymi. W wielu miejscach na ciele zwierzęcia było wiele ran- ropnokrwistych ze świeżymi oraz starymi odparzeniami oraz licznymi bliznami. W okolicy szyi psa widoczne było ropne ognisko skórne, a obroża była wklejona w sierść! Prawe ucho psa było objęte silnym procesem zapalnym, mocno bolesne, z wysiękiem ropnym. Po kontroli bez chwili wahania odebraliśmy Misia właścicielom i natychmiast pojechaliśmy z nim do kliniki weterynaryjnej, a stamtąd do przytuliska. Pierwszego kwietnia 2017 roku próbowaliśmy doprowadzić jego skórę i ucho do ładu. Zabiegi pielęgnacyjne przy Miśku trwały około 2,5 godziny. Pies wyglądał i „pachniał” koszmarnie. Ogromnie żałujemy, że nie mieliśmy możliwości pokazania tego „zapachu”. Pies chyba nigdy nie był kąpany. Zastygła ropa i brudne rany na ciele, powodowały niesamowity odór, który na długo pozostanie w nozdrzach osób, które miały z nim kontakt. Misek przez cały czas cierpliwie poddawał się zabiegom. Świetnie rozumiał, że chcemy mu pomóc. To niesamowite, jak dzielny jest ten pies i jaką ma wolę walki o swoje sponiewierane życie! Mimo że ludzie wyrządzili mu tyle krzywdy, nie wykazuje wobec nich żadnej agresji, jakby nie pamiętał , tego na co narazili.
            Od tego momentu rozpoczął się proces leczenia Miśka. Wizyty w gabinecie weterynaryjnym w Działdowie, a potem w Ostródzie, badania skóry i ucha, codzienna pielęgnacja ucha, kąpiele w specjalistycznych szamponach. Aby przyspieszyć proces gojenia ran, został pozbawiony sierści na ciele. Ci, którzy mają z nim kontakt, żartowali, że pies w typie owczarka niemieckiego, przeszedł przemianę w pekińczyka.
Misiek od początku leczenia pobierał i nadal pobiera antybiotyk. Najpierw w tabletkach, a od 28 czerwca 2017 roku ma codziennie robione zastrzyki! Zabiegi pielęgnacyjne Misiek znosi cierpliwie, w pełni rozumie, że mają one uwolnić go od cierpienia.

Doprowadziliśmy do tego, że poprzedni właściciele odpowiedzieli przed sądem za to, co zrobili Miśkowi. Małżeństwo do których wcześniej należał psiak zostało uznane winnym i skazane prawomocnym wyrokiem. Obydwoje- mąż i żona otrzymali karę 6 miesięcy pozbawienia wolności zawieszonej warunkowo na okres 2 lat tytułem próby. Sąd orzekł także przepadek Miśka i wymierzył oskarżonym wpłatę nawiązki na rzecz naszego Stowarzyszenia w wysokości 1600zł. Nawiązkę skazani zobowiązali się wpłacić na nasze konto do 31 grudnia 2017 roku.
            Misiek to dziś zupełnie inny pies. Cieszy się życiem, z radością wychodzi na spacery, sprawdza się w roli pilota podczas jazdy samochodem i stróża, stawia wysoko do góry obydwoje uszu! Pachnie już jak pies! Sierść Misia pięknie odrosła, ale po 2 miesiącach leczenia, wróciło zapalenie skóry. Będą potrzebne dodatkowe badania i … niestety znów trzeba będzie Misia pozbawić sierści.
            Koszty, które do tej pory nasza organizacja związane z leczeniem Miśka przekroczyły już 2000zł. Jak diagnozują lekarze leczenie potrwa jeszcze kilka miesięcy. Być może Misiek będzie musiał do końca życia zażywać jakieś lekarstwa. Tego jeszcze nie wiemy. Wiemy natomiast, że leczenie tego psa, który w swoim życiu przeszedł prawdziwe piekło, będzie generowało kolejne fundusze. To bardzo obciąża skromny budżet naszej organizacji . Pod naszą opieką znajduje się jeszcze 6 innych psów, którym musimy zapewnić karmę, zadbać o nie, bo w swoim życiu, też sporo przeszły. W przypadku adopcji Miśka będziemy partycypować w kosztach leczenia. Dopóki Misiek przyjmuje antybiotyk, nie może być zaszczepiony przeciw wściekliźnie.

Opieka nad Miśkiem nie jest skomplikowana. Raz dziennie trzeba mu podawać krople do uszu i dwa razy dziennie tabletki (antybiotyk).
            Po raz kolejny zwracamy się do Wszystkich Osób Wrażliwych na Krzywdę Zwierząt o pomoc. Liczy się naprawdę każda złotówka. Dziękujemy jeszcze raz z Całego Serca Wszystkim Osobom, które już wcześniej wsparły finansowo leczenie Miśka. Nie wymieniamy tu nazwisk, bo są wśród nich Cisi Pomocnicy, którzy pragną pozostać anonimowi.
Podajemy nasz numer konta: Bank Pekao SA II Oddział w Ostródzie 03124025551111001073779448
Dziękujemy za wsparcie!

                W dniu 31 sierpnia 2017 roku Misio po raz kolejny odwiedził gabinet weterynaryjny. Stało się tak dlatego, że stan jego skóry uległ gwałtownemu pogorszeniu. Znów na ciele pojawiły się krwiste wybroczyny. Lekarze musieli go na jakiś czas pozbawić świadomości, by pobrać wycinki tkanek z jego skóry do badań. Mamy wrażenie, że wróciliśmy do punktu wyjścia. Mimo tylu zabiegów pielęgnacyjnych, leków, zastrzyków skóra Misia nie wygląda dobrze.  Psiak znów został pozbawiony sierści, aby odsłonić skórę i przyspieszyć proces leczenia. Do leczenia oprócz antybiotyków zostały włączone sterydy. Nie wygląda to dobrze. Pocieszeniem jest to, że Misiek jest bardzo silny, widać w nim wolę walki o życie. Mimo cierpienia, pozostaje nadal pogodnym psem.

Jeszcze raz prosimy o dom dla tego niezwykle wytrwałego psa. W warunkach domowych z pewnością zdecydowanie szybciej następowałby proces rekonwalescencji. Podajemy telefony kontaktowe: 505540455, 885356788.

 


Pamiętacie te czterołapy? Demon, Biszkopt, Perła- Gala, Bolek, Misiek, Saba, Luna, Czika, Albert, Kora, Kulka, Berry, Mika, Rudi, Tośka, Luśka – to kilkunastu naszych na szczęście już byłych podopiecznych,  psiaków- szczęściarzy, którym się udało i po trudnym okresie swojego życia, udało się znaleźć Prawdziwe Rodziny.  Dziś są bezpieczne, radosne. Z relacji wiemy, że odwdzięczają  się swoim nowym właścicielom z całego serca.


STRAŻ OCHRONY PRZYRODY I PRAW ZWIERZĄT przyjmie nowych członków (osoby pełnoletnie)

oraz wolontariuszy w wieku

od 13 do 18 lat z Dąbrówna i gmin okolicznych


Jest nas mało, a pracy przy zwierzakach coraz więcej,

dlatego szukamy chętnych do opieki
nad psiakami z przytuliska, wyjazdów interwencyjnych, organizowania zbiórek karmy

 czy udostępniania informacji o naszej działalności na stronach internetowych.

Kto kocha zwierzaki i czuje się na siłach, tego zapraszamy w nasze szeregi.
Zapraszamy także chętnych z terenu całego kraju, którym nie jest obojętny los zwierząt

do współpracy z nami i zakładania naszych placówek w całej Polsce.
Kto się zdecyduje, proszony jest o kontakt z Prezesem Stowarzyszenia Panem  Jarosławem Samkiem na czacie lub pod numerami  telefonów:

885 356 788, 505540455.

PRZYDATNE INFORMACJE

Straż Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt zwraca się z APELEM do Mieszkańców gminy Dąbrówno
AKCJA STERYLIZACJA -marzec 2016

Więcej o naszym Stowarzyszeniu
Galeria "Chwila refleksji"
Gdy jesteś świadkiem znęcania się nad zwierzęciem

Gdy znajdziesz bezdomnego psa
Jak to jest naprawdę ze znakowaniem zwierząt domowych
Materiały na temat zwierząt
Ulotka na temat sterylizacji
Co zrobić  jeśli zginął Twój pies
Materiały edukacyjne dla nauczycieli
Informacje na temat zwierząt
Podziękowania
Apel do nowożeńców
Podziękowania Nadleśnictwu Olsztynek
Podziękowanie Lewałd
Podziekowanie Pani Marioli Kilian

Wyślij link mailem
Pdf
Drukuj
Powrót
Wypowiedz się
b1.png 442a45dc5d80629af263937228beb714
b2.png 5463ce64f72ac517f2b2ccae4bece003
b3.png 3533b0b99797b4ca9772644da9e30f8d
b4.png f319eb1fc6b1a6cb768e0e16e491ff23
b5.png 8faad5d439003473d29b6839cd082c95
b6.png 4289287092c840aefb3676cf2d93b3e7